Przejdź do treści

Przebudowa oferty konsultingu innowacji, której nikt nie umiał wytłumaczyć

Tablica warsztatowa - konsulting innowacji

TL;DR

Diagnoza

Pierwsza wersja oferty była szeroka i bardzo precyzyjna technicznie. Właśnie przez to ludzie, do których była skierowana, jej nie rozumieli. Partnerzy biznesowi (rzadko z IT) mieli wybrać z listy warsztat co-creation, budowę PoC albo badania na miejscu. Nie znali różnicy między nimi i często nie wiedzieli nawet, na jakim etapie jest ich problem. Nie skracałem więc listy. Ułożyłem ją wokół pytania, na które partner umiał sobie odpowiedzieć: „na jakim etapie jest mój problem?”. Tak powstały cztery fazy.

flowchart TD
    subgraph Przed["Przed: lista po typie aktywności"]
        M1["Warsztaty co-creation"]
        M2["Budowa PoC"]
        M3["Badania na miejscu"]
    end
    subgraph Po["Po: 4 fazy dojrzałości problemu"]
        F1["Identification"] --> F2["Iteration"] --> F3["Design"] --> F4["Verification"]
    end

    classDef good    fill:#e6f2ea,stroke:none,color:#1f4d33,rx:14,ry:14
    classDef bad     fill:#faeaea,stroke:none,color:#5f2626,rx:14,ry:14
    class M1,M2,M3 bad
    class F1,F2,F3,F4 good
    style Przed fill:#fdf5f5,stroke:#e0c3c3,stroke-width:1px,color:#5f2626,rx:14,ry:14
    style Po fill:#f2f8f3,stroke:#c2dcc8,stroke-width:1px,color:#1f4d33,rx:14,ry:14
    linkStyle default stroke:#a8a8b3,stroke-width:1.5px

Co zrobiłem

Wyniki

Problem

Co było nie tak z pierwszą wersją oferty?

Cztery rzeczy, które wyszły dopiero po kilku latach:

  1. Język. Był zbyt specjalistyczny. Partnerzy spoza IT nie rozumieli, co dokładnie oferujemy, więc nie umieli wybrać.
  2. Wybór. Warsztaty co-creation, budowa PoC i badania na miejscu były osobnymi opcjami, bez podpowiedzi, kiedy wybrać którą.
  3. Sztywność. Definicje były tak ścisłe, że trudno było przekonać partnera do połączenia kilku elementów w jeden projekt.
  4. Droga do wdrożenia. Przez rozdrobnienie trudno było pokazać, jak od warsztatu dojść do gotowego produktu.

Dlaczego po prostu nie skrócić listy?

Bo kłopot leżał w tym, jak lista była ułożona. Porządkował ją typ aktywności (warsztat, badanie, PoC), a partner biznesowy tak nie myśli. Myśli raczej: „mam jakiś problem, jestem gdzieś w połowie i nie wiem, co dalej”. Krótsza lista nadal mówiłaby innym językiem niż partner. Musiałem ułożyć ofertę według tego, co on sam o sobie wie.

Moja rola / zakres

Proces

FazaCo mówi partnerDomyślne aktywności
Identification„Muszę znaleźć problem”Badania + warsztat strategiczny (ustalenie priorytetów)
Iteration„Mam problem, nie wiem, jak go rozwiązać”Pogłębione badania (obserwacja, wywiady 1:1) + warsztaty kreatywne + ocena, czy IT da radę to zbudować („fail fast”)
Design„Mam pomysł, muszę go doprecyzować”Badania + warsztat kreatywny albo 5-dniowy design sprint + testy z użytkownikami
Verification„Mam rozwiązanie, muszę sprawdzić, czy warto je wdrożyć”Metody dobrane do przypadku: testy czasowe, sprawdzenie API, tanie MVP

Kluczowe decyzje i trade-offy

Jak to się skończyło

Nowa oferta ruszyła po ~2 miesiącach i od tego czasu każde nowe zlecenie w zespole zaczynało się od przypisania go do fazy. Struktura dobrze zniosła próbę czasu. Poprowadziłem na niej większość z ~60 warsztatów w 8 krajach, a szablony wyceny zostały w zespole jako codzienne narzędzie.

Co z tego wyniosłem