Przejdź do treści

Modernizacja ogólnokrajowego systemu obiegu dokumentów dla administracji

TL;DR

Diagnoza

Dwa napięcia napędzały cały projekt. Po pierwsze: zmodernizować legacy bez utraty tego, co działało — power-userzy (urzędnicy) kochali stary desktop za szybkość i to, że wszystko mieli na raz pod ręką. Po drugie, i ważniejsze: zaprojektować dla ekspertów, nie dla laików. Konwencjonalny instynkt UX-owy — whitespace, wizardy, krok-po-kroku — zwolniłby tych ludzi dramatycznie. Cały projekt opierał się na zasadzie: nie „ogłupiaj” systemu.

Co zrobiłem

flowchart LR
    A["Dokument wpływa do urzędu"] --> B["Rejestracja web<br/>~6 kluczowych pól"]
    B --> C["Kategoryzacja / routing do modułu"]
    C --> D["Widget-dashboard<br/>info z wielu modułów"]
    D --> E["Urzędnik / manager"]

    classDef neutral fill:#f0f0f1,stroke:none,color:#3f3f46,rx:14,ry:14
    classDef good    fill:#e6f2ea,stroke:none,color:#1f4d33,rx:14,ry:14
    class A,B,C neutral
    class D,E good
    linkStyle default stroke:#a8a8b3,stroke-width:1.5px

Wyniki

MetrykaWartość
Skala systemu~210+ instytucji w Polsce
Adopcja systemów obiegu dokumentów (2015)~32% urzędów
Zespół projektowy~8–9 osób (3 BA, 3–4 dev, 1 UX)
Czas trwania~13 miesięcy
Gotowość na handoff~95%

Problem

Jak wyglądał stary system?

Desktopowa aplikacja od 2003 roku. Power-userzy — urzędnicy rejestrujący setki dokumentów dziennie — bardzo ją cenili, bo ekran wprowadzania korespondencji miał wszystkie funkcje od razu widoczne. Niektóre używali przy każdym wpisie, inne rzadziej. To był gęsty, ekspertowy interfejs zbudowany pod prędkość. Ale był trudny w utrzymaniu, mało elastyczny i działał tylko na desktopach — a dyrektorzy potrzebowali dostępu do korespondencji z urządzeń mobilnych.

Dlaczego to było trudne?

Tu było sedno. Standardowy, „nowoczesny” webowy UX — dużo whitespace, kreatory, jeden krok naraz — wyglądałby ładnie na screenshotach, ale zwolniłby urzędników wprowadzających dużą liczbę rekordów dziennie do bardzo wolnego tempa. Instynkt mówił „uprość i rozjaśnij”; prawdziwe potrzeby mówiły coś odwrotnego: zachowaj gęstość, bo gęstość to szybkość. Do tego domena silnie regulowana — pierwsze dni projektu to lektura instrukcji kancelaryjnej, która dyktowała, co jest możliwe.

Moja rola / zakres

Proces

flowchart LR
    A["Etnografia + shadowing<br/>~10 sesji"] --> B["Prototypy Axure"]
    B --> C["Testy runda 1<br/>feedback o polach"]
    C --> D["Testy runda 2<br/>parytet potwierdzony"]
    D --> E["~95% gotowości"]
    E --> F["Handoff<br/>reorganizacja"]

    classDef neutral fill:#f0f0f1,stroke:none,color:#3f3f46,rx:14,ry:14
    classDef good    fill:#e6f2ea,stroke:none,color:#1f4d33,rx:14,ry:14
    classDef accent  fill:#27272a,stroke:#3f3f46,stroke-width:1px,color:#fafafa,rx:14,ry:14
    class A,B,C,D neutral
    class F good
    class E accent
    linkStyle default stroke:#a8a8b3,stroke-width:1.5px

Kluczowe decyzje i trade-offy

Jak się skończyło

Projekt doszedł do ~95% gotowości, po czym został przekazany innej jednostce administracji w ramach reorganizacji i decyzji rządu. Niefortunne dla projektu, ale to realia pracy w public sector — decyzje polityczne i organizacyjne przekraczają pojedynczy projekt. Wartość, którą zbudowałem (research, insight o gęstości, fast-entry, widget-dashboard), została opracowana i dokończona poza moimi rękami.

Co z tego wyniosłem