Przejdź do treści

Pipeline, na którym od 2023 roku składam cotygodniowy newsletter

Gazeta - cotygodniowy newsletter

TL;DR

Diagnoza

Robiąc newsletter ręcznie, co tydzień powtarzasz to samo: czytasz, wybierasz, oceniasz, formatujesz. Po kilku miesiącach najwięcej czasu nie zajmuje już pisanie, tylko cała ta dłubanina wokół niego. Podszedłem więc do uxtygodnika jak do produktu i zbudowałem pipeline, który go składa. Linki zapisuję w chwili, gdy na nie trafiam, z czytnika RSS albo skrótem na telefonie. Oba źródła trafiają do jednego arkusza. Oceniam je i kategoryzuję we własnej aplikacji, która od razu tworzy shortlinki. W drugiej aplikacji składam numer z linków, które dostały co najmniej 3 gwiazdki, a potem go wysyłam.

flowchart LR
    A["Czytnik RSS<br/>Miniflux"] --> E["Webhook<br/>n8n"]
    B["Skrót na telefonie<br/>Safari"] --> E
    E --> F["Google Sheets"]
    F --> G["Ocena w Retool<br/>gwiazdki, kategoria, shortlink"]
    G --> H["Składanie w Retool<br/>listy wg kategorii, min. 3 gwiazdki"]
    H --> I["Mailerlite<br/>wysyłka, poniedziałek 8:00"]

    classDef neutral fill:#f0f0f1,stroke:none,color:#3f3f46,rx:14,ry:14
    classDef info    fill:#e9eff8,stroke:none,color:#1e3a5f,rx:14,ry:14
    classDef accent  fill:#27272a,stroke:#3f3f46,stroke-width:1px,color:#fafafa,rx:14,ry:14
    class A,B,E,F info
    class G,H neutral
    class I accent
    linkStyle default stroke:#a8a8b3,stroke-width:1.5px

Co zrobiłem

Wyniki

MetrykaWartość
Wysłane numery118 (od listopada 2023)
Rytmco tydzień, poniedziałek 8:00
Subskrybencikilkaset
Artykuły do oceny50–60 tygodniowo
Koszt subskrypcji narzędzi0 zł (self-hosted)

Problem

Po co newsletterowi pipeline?

Bo ręczna robota szybko zjada entuzjazm. Co tydzień trzeba przeczytać dziesiątki artykułów, wybrać te warte uwagi, ocenić je, skategoryzować, opisać, sformatować i wysłać. Po kilku miesiącach najbardziej męczy właśnie ta powtarzalna część. Kiedy wypadną jeden czy dwa poniedziałki, łatwo zupełnie odpuścić.

Dlaczego nie wystarczy gotowe narzędzie do newsletterów?

Bo takie narzędzia wysyłają maile, ale nie pomagają wybrać, co do nich trafi. Najwięcej pracy jest przed wysyłką: zbieranie, ocena i formatowanie. Ta część musi pasować do tego, jak ja czytam i wybieram, więc zbudowałem ją sam. Gotowego narzędzia (Mailerlite) używam tylko do samej wysyłki.

Moja rola / zakres

Proces

Kluczowe decyzje i trade-offy

Jak to się skończyło

Od listopada 2023 wysłałem 118 numerów do kilkuset osób. Nie było tak, że wyszedł każdy poniedziałek, bo zdarzały mi się przerwy, a najdłuższa w 2026 roku trwała ponad trzy miesiące. Po każdej wracałem do tego samego pipeline’u. Narzędzia, które stoją u mnie (Miniflux i Kutt), nic nie kosztują w subskrypcjach. Ostatni krok, wklejenie numeru, zostawiłem ręczny, bo jest tani.

Co z tego wyniosłem